Monthly Archives

Marzec 2019

Narty wiosną, czyli Kasprowy Wierch

By | Bez kategorii

Nie zdążyłeś tej zimy pojeździć na nartach? A może wciąż mało Ci zimowego szaleństwa na stoku? Zapraszamy do Zakopanego! Kasprowy Wierch to jedyne miejsce w naszym kraju, gdzie sezon na narty i snowboard trwa aż do maja.

Sezon na Kasprowym Wierchu trwa najdłużej w Polsce. Kiedy warunki w Tatrach są już wiosenne, na trasach Kasprowego Wierchu wciąż utrzymuje się naturalna pokrywa śnieżna. Do wyboru mamy dwie trasy – Goryczkową i Gąsienicową. Obie trasy zaczynają się dość stromym spadkiem (początek kotła Gąsienicowego jest bardziej stromy), ale dalszy ich przebieg jest już łagodniejszy. Najtrudniejsze fragmenty tras oceniane są jako bardzo trudne (kolor czarny) przy złych warunkach śniegowych (oblodzenie, muldy) lub trudne (kolor czerwony) przy dobrych warunkach. Chociaż trasy są szerokie i komfortowe, nie zaleca się ich dla początkujących narciarzy. Sprawdzianem umiejętności może być zjazd czarną trasą na Harendzie – jeśli nie okaże się ona zbyt trudna, również trasy Kasprowego Wierchu powinny być odpowiednie.

Dodatkową atrakcją nart wiosną są niższe ceny skipassów. Ceny spadają mniej więcej w połowie kwietnia. W minionym roku było to 99 zł za bilet normalny i 79 zł za bilet ulgowy. Na szczycie góry znajduje się restauracja, punkt TOPR oraz Wysokogórskie Obserwatorium Meteorologiczne Kasprowy Wierch. Po zimowym szaleństwie odpocząć można w ciepłych promieniach wiosennego słońca. Zapraszamy!

FB PKL Kasprowy Wierch

Gdzie i kiedy na krokusy?

By | Bez kategorii

Wiosna zbliża się wielkimi krokami. Chociaż w Tatrach jest to najkrótsza pora roku i tak przyciąga rzeszę turystów, chcących zobaczyć krokusy – fioletowy symbol wiosny. Pierwsze często pojawiają się już w marcu!

Pojawienie się w górach krokusów symbolizuje koniec zimy. W zależności od zimy pierwsze krokusy powinny pojawić się około drugiego lub trzeciego tygodnia marca, choć na prawdziwe fioletowe dywany trzeba zazwyczaj poczekać kolejny tydzień lub dwa. O świcie kwiaty te mają zamknięte kielichy, które stopniowo otwierają wraz z pierwszymi promieniami słońca. Na tatrzańskie łąki dobrze wybrać się z samego rana, a nawet o świcie, ponieważ o tej porze roku, w miarę upływu dnia, turyści wyrastają, jak grzyby po deszczu.

Krokusy zobaczyć można na łąkach położonych poniżej 1600 metrów. W Tatrach najpopularniejszym miejscem oglądania krokusowych dywanów jest Polana Chochołowska. Niestety łatwa dostępność miejsca nie sprzyja kwiatom. I tu ważna uwaga – podziwiaj, ale nie niszcz i pozwól podziwiać innym! Wydaje się to oczywiste, jednak doświadczenie pokazuje, że mimo tabliczek wprost informujących o zakazie deptania łąki, edukacji w tym temacie nigdy za wiele. Drugim polecanym miejscem pełnym krokusów są Kalatówki. Znajdują się ciut wyżej, przez co ilość odwiedzających je wiosennych turystów nieco spada. W rzeczywistości różnica wynosi około 30 minut marszu, więc warto zdecydować się na ten krok.

Czas krokusów to w tatrach niesamowity moment, kiedy pierwsze symbole wiosny przeplatają się z ostatnimi oznakami zimy. Wyprawę “na krokusy” można połączyć z wycieczką na niedaleko położone szczyty –  w przypadku Doliny Chochołowskiej może to być np. Grześ lub Trzydniowiański Wierch. Trzeba jednak pamiętać, że na szlaku i w wyższych partiach Tatr może zaskoczyć nas śnieg. W końcu nie tylko w górach kwiecień to miesiąc, który przeplata trochę zimy, trochę lata 🙂 Pięknych widoków!

fot. Adam Brzoza